Slow Life

genua_DSC1864_o

Każdy, kto kocha ryby i robaczki wodne zwane owocami morza powinien bezwzględnie odwiedzić Genuę w czasie tych rzadkich, bo odbywających się raz na dwa lata targów. Posmakować ryby „powolnie” złowionej przez małe wspólnoty rybackie, które jak łupinka na rozszalałym oceanie ciągle nie dają się pożreć potworom masowego przetwórstwa.

Slow Life

_DSC0773

Spośród setek wypróbowanych, w mlaskach i zachwytach, jedzeniowych dzieł sztuki na targach Slow Food w Turynie, są takie które pozostaną w pamięci najdłużej i dla których warto tam powracać. Jaka szkoda, że tylko raz na dwa lata (nawet Boże Narodzenie jest częściej). Oto moje przeboje z jubileuszowej 30. edycji tej najważniejszej dla smakoszy imprezy.

Slow Life

_DSC7780ok

Mydło z dyni, chałwa z siemienia lnianego czy perfumy z kaktusa. Festiwal Slow Weekend dał popis polskiej inwencji i solidności. Impreza, która ma tysiąc zalet i tylko dwie wady – po pierwsze uzależnia, po drugie – kiedyś się kończy… Oto moje hity – jedzeniowe, kosmetyczne i modowe.

Slow Life

Stefanus Martanto

Dni upodabniają się do siebie, skracają, sklejają jak winogronka.
W rezultacie tydzień mija jak jeden dzień, miesiąc jak tydzień itd. Na pewno to znacie. Ja się zbuntowałam i postanowiłam przeprowadzić śledztwo, dlaczego tak się dzieje. Wyniki są bardzo obiecujące. 

Slow Life

IMG_2864

Idę sobie, patrzę, a tu warszawska Praga się cywilizuje. Na dzielni stanął dziwny obiekt podobny do modnych ostatnio miejskich uli, co na dachach hoteli zaczęły rosnąć. Podchodzę. W wyobraźni już widzę te łapska podkradające miodzio przy każdej okazji i denerwujące się robotnice. Ale nie, uff, to tylko HOTEL DLA OWADÓW.