Gekstra!

Kiedy szef cię gnoi, ciesz się

fingers-778614_1280

Żeby dowiedzieć się dlaczego, musisz kliknąć

To wcale nie wejściówka do elitarnego klubu masochistów. To pieśń ku pokrzepieniu serc, może zalążek terapii w stylu slow, która pomoże ci sprawniej poruszać się po ringu zwanym romantycznie życiem. Kilka rad, które znały już nasze babcie na Kresach i starożytni Rzymianie.

1. Gnojący cię szef to bezcenny skarb, musisz go tylko… odkryć. To, co wywołuje w tobie płacz, zgryzoty i wkurw, możesz przekuć w złoto. Potrzeba wyzwolenia uruchamia całe pokłady kreatywności. Być może czai się w Tobie jakiś Edison, nie gaś energii.

2. Śmiech jest twoim dobrym kumplem. Znam parę osób, które nawet w najtragiczniejszej sytuacji potrafią znaleźć element komizmu. I tego się trzymają. Kiedy przed każdym egzaminem zżerał mnie kolosalny strach i zdarzało mi się w drodze womitować na klomby, starsza koleżanka mówiła: Wejdź i dla rozluźnienia wyobraź sobie na przykład, że profesor ma na łeb cały w papilotach.
Mi nie pomogło, ale może to na ciebie zadziała. A więc wyobraź sobie szefa w sytuacji zabawnej, lajtowej, jak np. wsadzono go nagiego na wściekłego byka. A ty mu wtedy mówisz: stary, bądź kreatywny.

3. Potraktuj każdy dzień w pracy nie jak kolejny wstrętny egzamin, tylko show. Przy czym na razie nie ty go dajesz. Jesteś obserwatorem, oglądasz telewizję. I to wcale nie Hitchckocka, nie nie. Nie dajesz się wkręcić w napięcie, po prostu nudny program leci w tle.
Owszem, to trudne się nudzić, kiedy po tobie jadą, ale trening czyni mistrza.

4. Uszczelniasz się. Ważne, żeby na ciebie nie przelazło. Złe humory są jak pchły.

5. Kiedy szef cię gnoi i mówi, że jesteś zerem, spytaj kulturalnie, czy możesz się z nim nie zgodzić. To będzie pierwsze badanie na obecność ironii w jego umyśle. Od tego wiele później zależy.

6. Nigdy nie zaniżaj lotów, nawet jak będzie bardzo źle. Przede wszystkim poziomu swojej pracy. Przybicie przybiciem, ale klasę trzeba mieć do końca.

7. Doceniaj własne porażki. One zawsze wydają się takie świeże. Jak mówił pewien filozof: „To nie nieszczęście, ale szczęście – co prawda szczęście bezczelne – prowadzi do zgorzknienia i sarkazmu”.

8. Obejrzyj film „Whiplash”. To o tym, jak przemoc mistrza bywa czasem jedyną drogą
w wyhodowaniu genialnego ucznia.

9. A jak ci się to nie uda, to chociaż obejrzyj sobie „Dziubasa” kabaretu Hrabi.
(uwaga – skecz zaczyna się dopiero od 5 minuty).

 

(fot. Pixabay)

4 comments

  • Potraktujmy niesprawiedliwą krytykę, jak szlifowanie, a krytykującego jak papier ścierny. Systematyczne szlifowanie doprowadza nas do blasku, a zużyty papier można już tylko wyrzucić.

    • Teoria papieru ściernego bardzo mi się podoba. To taki nowy filozoficzny rys w utartych ścieżkach walki z mobbingiem:)

  • szlifujcie swój oportunizm szlifujcie wiersze o nim piszcie ! oportunistki ze wszystkich wiosek łączcie się ! w warszawie

  • wiersze błyskotliwe rzecz jasna

Join the discussion

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *